About the weather - normally people can talk - hours, maybe even longer.
As typical Polish woman -
I can complain about everything. That's is my nature. I always complained about Polish weather. Too hot , too cold , not enough snow , too much sun and so on. One year ago - first time I had visited Belgium and then I realised that - well ,maybe Polish weather is not so bad.
Don't understand me in the wrong way - dear follower - this is nothing offensive. But Belgian weather is just horrible.
Well one word to descirbe the weather - RAIN. Not only
november rain - but every month is rainy - even when is winter. - Oh damn it - I thought. Maybe Belgium wasnt good choice. . . But then after some time I noticed that Belgian people dont care about rain. This is not the end of the world - only rain. If rains all the time , we live in normal way. Who cares... And this is one of many things why I love Belgian people. They dont destroy their days because of weather - they just live in their own way , no matter how is outisde- rainy or sunny. Well -
YOLO* - totally hispters. A lot of times I saw people who were totally wet and whats more they were just happy.
Maybe I am totally romantic looser - but for me -
the most romantic kiss is in the rain. Awww. So many Belgians couples think in the same way.
Rain is the symbol- symbol of things which sometimes try to bother us - but only we can decide what can we do with it. Belgian people knows! And thats is super cool. :) The weather is not the excuse.
O pogodzie ludzie mogą rozmawiać godzinami - może nawet dłużej.
Jako typowa Polka - potrafię narzekać dosłownie na wszystko. Taka moja natura, mentalność ( z której dumna jestem ! a co!) Zawsze narzekałam na Polska pogodę - za gorąco , za zimno , nie wystarczająco śniegu , za dużo słońca ... itd.Rok temu pierwszy raz odwiedziłam Belgię - wtedy to uświadomiłam sobie , że może właściwie Polska aura pogodowa nie jest taka zła. Nie zrozum mnie źle - drogi czytelniku - to nic obraźliwego .
Ale Belgijska pogoda jest straszna!
Można ją opisać jednym słowem - DESZCZ. I to nie tylko '
november rain' ale każdy miesiąc jest deszczowy - nawet zima. - O cholera - myślałam. Może Belgia nie była dobrym wyborem. Jednak po jakimś czasie zauważyłam , że Belgowie nie przejmują się deszczem. W końcu to nie koniec świata - tylko deszcz. A jeśli pada prawie , że cały czas , żyjmy normalnie. Kogo to obchodzi? I to jest właśnie jedna z wielu , rzeczy za które kocham Belgów. Oni nie niszczą sobie dnia , narzekając na pogodę - po prostu żyją po swojemu , nie ważne jak jest na zewnątrz - deszczowo czy słonecznie. To takie hipsterskie
YOLO. Wiele razy widziałam ludzi - totalnie zmoczonych - ale co więcej szczęśliwych.
Może jestem frajerką wierzącą w romantyzm- ale dla mnie - najbardziej romantyczny pocałunek jest właśnie w deszczu. Ahhhh. Wiele Belgijskich par myśli tak samo.
Deszcz jest symbolem - rzeczy , które czasami starają się nam przeszkodzić - ale my tylko możemy zdecydować co możemy z nimi zrobić. Belgowie wiedzą :) I to jest super fajne! Bo pogoda nie jest wymówką!
PS Last time - someone asked me about Belgian guys. They are handsome I will show you in next post!
Ostatnim razem , ktoś zapytał mnie o Belgijskich chłopców. Oni są przystojni , pokaże Wam w następnym poście!
XOXOXO
*YOLO - You Only Live Once - hispterska maksyma służącą docenieniu życia w danym momencie